O fotografii

Fotografia towarzyszy mi od wielu lat, jest częścią mojego życia, z biegiem czasu stała się tak naturalna jak oddychanie, łączy mnie ze światem i popycha do jego przeżywania, będąc jednocześnie śladem mojego bycia w nim.

Jestem jak małż, świat jest jak ziarnko piasku, ciało obce, które drażni mój płaszcz, formą mojej reakcji jest fotografia, odgradzam się nią od świata, emocje zamykam w obrazach. Obrazy często po powstaniu zostają zapomniane, inne ulegają zniszczeniu, tracę do nich serce niemalże w momencie, w którym się materializują, inne mają nieco więcej szczęścia, częścią z nich się dzielę.

Ponieważ fotografia jest dla mnie jak oddychanie nie jest łatwym przedmiotem opisu, bo cóż interesującego mógłbym wam o oddychaniu opowiedzieć, nie mam zresztą wielkich ambicji zainteresować kogokolwiek swoimi wynurzeniami na ten temat. Piszę do szuflady zapomnianego mebla upchanego w kącie na strychu, Internet wydaje się idealnym miejscem do ich publikacji.

Leave a Comment